Złapali kolejnego podpalacza

0

Codziennie buscy strażacy i policjanci wzywani są do płonących traw. W czasie gdy ci pierwszy walczą z ogniem, drudzy ustalają sprawców podpaleń. Nie zawsze się to udaje, ale jeśli już, to podpalacze nie unikają kary. Przekonało się o tym ostatnio dwóch mieszkańców gminy Busko-Zdrój.
W piątek 31 marca strażacy zostali wezwani do płonącej łąki w Kotkach. Akcja wydawałoby się standardowa biorąc pod uwagę ostatni uporczywy czas podpaleń. Tymczasem… na miejscu spotkali gospodarza.pożary1
Co ciekawe mężczyzna był na miejscu akcji strażackiej i zamiast gasić, roznosił ogień, aby płomienie spaliły jeszcze większy obszar. Ratownicy, gdy tylko zauważyli co jest grane, powiadomili policję. Mężczyzna, gdy tylko zorientował się, że strażacy wezwali mundurowych i poinformowali iż w pobliżu palącej się łąki jest podejrzana osoba, która najprawdopodobniej podłożyła ogień, natychmiast zaczął uciekać.

pożary2
-Strażacy opisali nam jak wygląda ten mężczyzna i w którym kierunku się udał. Patrol nie miał większego problemu ze znalezieniem podejrzanego. Policjanci zatrzymali go w sąsiedniej miejscowości , w Podgajach i rozliczyli wysokim mandatem – poinformował nas oficer prasowy buskiej policji Tomasz Piwowarski.
Dzień wcześniej, o „kosztownych” skutkach wypalania traw przekonał się podpalacz nieużytków w Pęczelicach.

/kl/ foto. KP PSP w Busku-Zdroju

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com