Zamknęły zdrowie w słoiku

0

wfo00

EKOstrażnicy Ponidzia 2

Ciągle poszukujemy odpowiedzi na pytanie: jak jeść zdrowo? Wbrew pozorom odpowiedź jest bardzo prosta, bo wystarczy wziąć kuchenne sprawy w swoje ręce. Tak na co dzień działają gospodynie z terenu gminy Stopnica, które właśnie zakończyły sezon na wekowanie.

Preferują lokalne (a nawet własne, ogródkowe), sezonowe warzywa, owoce i zioła. Możliwie jak najmniej przetworzone jedzenie może być naprawdę pyszne. Już nie wspominając o tym, że zdrowe.
Jak się zabrać do zmiany stylu żywienia, by odrzucić wszelakie chemiczne substancje? Jak być wzorową panią w swojej kuchni? I przede wszystkim jak zatrzymać lato, by zostało jak najdłużej… O tym wszystkim, co związane z produkowaniem zdrowej żywności piszemy poniżej. Przykładem świecić będą mieszkanki gminy Stopnica.
-Są to kobiety aktywnie działające na wielu płaszczyznach. Śpiewają w chórze Cantores Stopnicensis, niektóre z nich są członkiniami Klubu Seniora, a jeszcze inne angażują się jako współorganizatorki wielu przedsięwzięć Gminnego Centrum Kultury. Znam je bardzo dobrze, bo na każdą z nich zawszę mogę liczyć – powiedziała dyrektorka GCK w Stopnicy – Wioletta Ciećko.
-Poznałyśmy się dobrze, bo oprócz tego, że udzielają się społecznie są tez wspaniałymi gospodyniami. Każda z nich potrafi wyczarować w kuchni coś niepowtarzalnego. Z racji wielu wydarzeń organizowanych np. w stopnickim zamku, czy chociażby podczas dożynek, dzielą się swoimi przepisami, promują zdrowe żywienie. Wiem, że na co dzień również starają się przygotowywać zdrowe posiłki. Jestem z nich dumna – dodaje.

Poznajmy zatem mieszkanki gminy Stopnica, którym nie bez różnicy jest zdrowie ich własne i ich rodzin. Poznajmy panie, które w swoich kuchniach nie uznają kompromisów i układów ze sztucznością, konserwantami, barwnikami i rożnego rodzaju polepszaczami.
Są to: Sylwia Grochowska i Katarzyna Strzelecka z Dziesławic, Leokadia Lach z Klępia Dolnego, Halina Polak ze Stopnicy, Justyna Szot z Falęcina Starego, Lucyna Wic ze Smogorzowa, Jadwiga Furman z Kuchar, Danuta Szczepanik z Mietla, Wiesława Bławat z Klępia Dolnego, Zofia Jankowska, Mirosława Rózga i Joanna Jędruch z Jastrzębca, Wiesława Łukasik z Wolicy, Aleksandra Gajos z Topoli, Aneta Koronowska z Wolicy i Wioletta Ciećko ze Szczytnik.
stopnica Tygodnik Ponidzia_38

Gospodynie z wielu zakątków tej gminy udowadniają, że w słoikach można zamknąć wszystko czym ludzi obdarowuje matka natura – owoce, warzywa, dary lasu. Wystarczy odrobinę chęci, trochę czasu, by móc cieszyć się zdrowymi smakołykami. Dżemy, konfitury koncentraty, kompoty, zupy, a nawet nalewki i lecznicze napoje. I wszystko od natury. Co tylko potwierdza, że trzeba zatroszczyć się o otaczające środowisko, bo natura jest żywicielką ludzi.
Dżemy i kompoty owocowe, to specjalność pani Jadwigi Furman z Kuchar i jej syna Dominika, który wraz z mamą chętnie pracuje w kuchni.stopnica Tygodnik Ponidzia_3
– Przez całe lato korzystamy z darów natury. Robimy różne smakołyki z tego, co daje nam przyroda, a ta bywa, iż jest bardzo hojna, jeśli się o nią dba – mówi pani Jadwiga. Jak podkreśla gospodyni, miejscowość w której mieszka słynie z owocowych sadów i pól. Sama również chętnie korzysta z owocowych plonów przez całe lato, aż do ostatniej śliwki, powiada.
– Do robienia przetworów – dżemów, konfitur – używam tylko takich owoców, których pochodzenie znam i jestem ich pewna. Nie rozumiem osób, które decydują się robić przetwory z owoców naszpikowanych chemią. Szkoda pracy, przecież takie można kupić w każdym sklepie – tłumaczy.
Pani Jadwiga podkreśla, że własnoręcznie zrobione przetwory są zdrowe i wcale nie potrzeba dorzucać do nich żadnych „dodatków” utrwalających, by przetrzymały zimę. Co więcej, niektórych wręcz wcale nie pasteryzuje, tylko zakręca na gorąco i wywraca do góry dnem. Mieszkanka Kuchar oprócz dżemów robi też kompoty z każdego rodzaju owoców – moreli, czereśni, brzoskwiń, malin. Zdradziła nam, że najlepszy kompot wychodzi wtedy, gdy gotuje się go krótko. -Najlepiej pogotować go zaledwie kilka minut, wtedy owoce oddadzą swój smak i kompot będzie najbardziej naturalny. Tak przygotowany można zakręcić szczelnie w słoiku i wywrócić do góry dnem. Będzie można z niego skorzystać, gdy sezon na owoce się już skończy.
W kuchni mamie pomaga Dominik (najmłodszy z synów pani Jadwigi). Ta nie ukrywa jednak, że talent przejął po starszym bracie, który uczęszcza do klasy gastronomicznej. Dominik najczęściej nakłada dżemy do słoików i mocno je zakręca. Ponoć ma w tym lepszą wprawę niż mama.

stopnica Tygodnik Ponidzia_20
Dziesławice, to z kolei kraina truskawki. Nic dziwnego zatem, że wykorzystuje się je prawie do wszystkiego. Jeśli chodzi o spiżarniane zapasy, popisowym wekiem pani Katarzyny Strzeleckiej jest dżem z truskawek. Owoce pochodzą z ekologicznych zbiorów, a przy ich przetwarzaniu nie dodaje sztucznych słodzików i żelfixów. Aby ułatwić i przyśpieszyć sobie pracę, truskawki blenduje i koniecznie dodaje do nich cytrynę, by zachowały swój kolor. Pani Kasia dba o to, by jej przetwory były zdrowe. Ma bowiem dwójkę dzieci, które uwielbiają naleśniki z truskawkowym dżemem, smarują go na kanapki, a właściwie to tak im smakuje, że młoda mama mogłaby dodawać go do wszystkiego.

stopnica Tygodnik Ponidzia_19
Z tej samej miejscowości pochodzi pani Sylwia Grochowska, która specjalizuje się w idealnej na zimową porę, rozgrzewającym truskawkowym trunku. -Dzięki cukrowi owoc puszcza sok, korzystając z gazy robi się klarowny, a dodając cytryny utrzymuje piękny, truskawkowy kolor- zdradza sekret swojego napoju pani Sylwia. Z kolei z malin i dzikiej róży trunki na zimę i nie tylko, przygotowuje pani Aneta Koronowska z Wolicy. Ona również wyznaje zasadę, że najlepszy towar to taki, który sama sobie wyhoduje, we własnym sadzie.

stopnica Tygodnik Ponidzia_8
Zofia Jankowska, Mirosława Rózga i Joanna Jędruch to mieszkanki Jastrzębca. Mieszkają w otoczeniu lasów i często korzystają z ich uroków. Pani Joanna robi jagodowe dżemy, a pozostałe dwie panie specjalizują się w robieniu grzybów na 100 rożnych sposobów. -Jagód w tym roku było mało, cześć przemroziło, potem susza również zrobiła swoje. Za to grzybów mamy pod dostatkiem – mówią gospodynie. Panie opowiadały nam o tym, że walory smakowe grzybów sprawiają, że można je wykonać na wiele rozmaitych sposobów. Do marynowania najlepiej nadają się maślaki, kurki można dodać np. do stopnica Tygodnik Ponidzia_34jajecznicy, a z prawdziwków wychodzą pyszne zupy. Można je też zasuszyć na później np. do kapusty.
W Klępiu Dolnym mieszka z kolei pani Wiesława Bławat, której specjałem jest uwaga… marynowany kalafior. Jest dobry do kanapek, na zakąskę, ale podobno można zrobić z niego też zupę.
Pani Wiola Ciećko, wspomniana już na początku, wraz ze swoimi koleżankami ze Szczytnik chwali się przetworami z dyni. Zdradza, że to warzywo, może smakować wyśmienicie na słodko, jak i w zupie. Każdego roku przygotowuje zatem weki z zasładzanymi kawałkami dyni, które później z powodzeniem wykorzystuje do ciasta zamiast np. jabłek. W innym przypadku ugotowany i doprawiony miąższ dyni blenduje i wlewa do słoików lub butelek, by potem zapasteryzować. Taki płyn stanowi podstawę do pysznej zupy.stopnica Tygodnik Ponidzia_31
Na koniec zostawiliśmy panią Leokadię Lach. Toż to kobieta wielu talentów. Potrafi zrobić wspaniały lek na przeziębienie z kwiatu czarnego bzu, z mniszka, malin i sosny. Ponadto w swej domowej spiżarni ma rozgrzewające, owocowe trunki oraz wyjątkowe powidła i dżemy ze śliwek. Jednak specjalnością pani Leokadii jest… ale o tym obszernie napiszemy już w następnym wydaniu EKOstrażników Ponidzia 2.

stopnica Tygodnik Ponidzia_37

W trakcie rozmowy z nami, gospodynie wielokrotnie powtarzały jak ważny jest surowiec, który jest bazą danego przetworu. Aby praca przy przygotowaniu własnych weków miała sens, źródło pochodzenia i uprawy danego produktu musi być sprawdzone. Właściwie najlepiej, żeby ów produkt był wyhodowany osobiście, wówczas mamy 100% pewność. Śmiało można zatem stwierdzić, że na każdym ze słoiczków przygotowanych przez stopnickie gospodynie sprawdziłoby się logo zielonego EKOlistka – niezmiernie zobowiązującego znaku. Zawartość każdego słoiczka, każdej butelki jest bowiem w 100% naturalna, posiada prawdziwy owocowy wkład ze składników o najwyższej jakości i co najważniejsze bez grama otaczającej nas zewsząd chemii.

Publikacja w ramach zadania pn. „EKOstrażnicy Ponidzia 2 – kampania informacyjno – edukacyjna aktywizująca społeczeństwo do ekorozwoju poprzez promowanie dobrych praktyk z zakresu działań i postaw proekologicznych mieszkańców gmin z terenu Ponidzia” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach.

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com