Ulica Langiewicza

0

Ulica Langiewicza – ul. Mariana Langiewicza znana jest przede wszystkim jako droga wiodąca do cmentarza. Jeszcze w latach 50. XX wieku była to po prostu zwykła, gruntowa droga, która w czasie pory deszczowej zamieniała się w tłuste, lepiące się błoto. Przejść przez nie w czasie pogrzebu było prawie nie sposób. Bezimienna wówczas droga mijała cmentarz i wkraczała na miejskie pastwisko zwane Łowiskami. Codziennie rano i na wieczór przemierzało nią stado gulońskich krów, którym opiekował się miejski pasterz. Na rozwidleniu z dzisiejszą ul. Polną stał poziomo umieszczony na słupku krzyżak, który uniemożliwiał krowom wejść w szkodę rozległych włości Stefana Foltańskiego.

Po 1956 roku ówczesny przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej Stefan Mazurkiewicz zaryzykował i postanowił utwardzić drogę do cmentarza, za co miał duże nieprzyjemności, bo uznano to za pomoc udzieloną Kościołowi. Droga biegnąca dalej na zachód, po minięciu cmentarza, nadal pozostawała jeszcze długo drogą polną, służącą za wysypisko śmieci. Na utwardzenie jej a potem wyłożenie asfaltem zdecydowano się, gdy utworzono na części Łowisk lotnisko dla samolotów sanitarnych. Obecnie ulica sięga zachodnich granic Buska i biegnie dalej aż do Lasu Wełeckiego. Drodze nadano imię powstańczego dyktatora z okresu powstania styczniowego, gen. Mariana Langiewicza, który swą przygodę powstańczą zakończył 18 marca 1863 roku po bitwie pod Grochowiskami. Nazwa  ulicy jest jedną z najbardziej szczęśliwych, bo ulica i jej przedłużenie wiodą na miejsce bitwy grochowiskiej a po drodze mijają kwaterę żołnierzy, którzy zginęli pod Grochowiskami i zostali pochowani na buskim cmentarzu.

Franciszek Rusak

Marian Langiewicz (1827 – 1887) pochodził z Wielkopolski. Sztuki wojennej uczył się w pruskiej armii a potem w szeregach wojska Garibaldiego. W styczniu 1863 r. otrzymał funkcję naczelnika wojskowego na województwo sandomierskie. Jego oddział odbył pełną chwały kampanię od Gór Świętokrzyskich aż po podbuskie Grochowiska. Po uwięzieniu go przez Austriaków i odbyciu kary, wyjechał do Turcji, gdzie dokonał żywota w Konstantynopolu.

Obecnie południowa (lewa) strona ul. Langiewicza zapełnia się stopniowo nowymi domami. Przed ulicą stoją jeszcze nowe wyzwania. Trzeba tylko mądrości, odwagi,  dalekowzroczności  i konsekwencji w jej zagospodarowaniu uwzględniając gleby, położenie, hydrografikę, tradycję i potrzebę rozwijającego się dynamicznie miasta.

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Powered by themekiller.com