Ulica Jana Rokosza

0

 

Ulica Jana Rokosza – ul. Jana Rokosza to jedna z najdłuższych zdrojowych ulic, która rozpoczyna się od ul. Starkiewicza, biegnie na północ wciskając się między sanatoria „Włókniarz” i „Rafał” poczem okrąża to pierwsze skręcając na zachód niemal pod kątem prostym. Wyznacza południową granicę „nowego parku” oraz mija północny skraj lasku zwanego „Małpi Gaj” gdzie ustawiony jest pomnik patrona ulicy dłuta Leszka Kurzei i dochodzi do zachodniej granicy miasta wdzierając się na dawne buskie błonia. Ulica z początku nosiła nazwę „Nowa”, ale w okolicy 700-lecia Buska, czyli w 1987 r. do Buska nadeszło pismo Głównej Sekcji Balneotechniki Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych z sugestią, aby w Busku nadać jakiejś ulicy imię Jana Rokosza, który dwukrotnie w Busku pełnił funkcję dyrektora Uzdrowiska.

Mgr inż. Jan Rokosz (1896-1983), absolwent Politechniki Lwowskiej, pracownik Zakładu Zdrojowego w Krynicy i Szkła k. Lwowa, po śmierci dyr. Michała Byszewskiego zostaje dyrektorem Zakładu Zdrojowego w Busku. Kontynuuje prace rozpoczęte przez swego sławnego poprzednika. Rozbudowuje i upiększa park, buduje nowe obiekty sanatoryjne, kanalizuje część zdrojową, przyłącza obiekty zdrojowe do głównej sieci energetycznej. Wreszcie inicjuje zmianę komunikacji polegającą na likwidacji ruchu na obecnej ul. Rzewuskiego i budowę ul. Starkiewicza. Wojna przerywa jego pracę, ale powraca do niej z powrotem w 1946 roku. W 1950 r. został odwołany ze stanowiska dyrektora, ale utrzymywał nadal kontakty z Buskiem. Zaiste zasłużył bardzo na swoją ulicę w Zdroju i tak się stało.  Niestety, jest w tej całej sprawie łyżka dziegciu. Otóż ulica Rokosza, tak jak kilka innych buskich ulic została objęta jedną nazwą, choć logicznie powinna posiadać dwie nazwy. Odcinek od granicy Buska do potoku Maskalis niechby pozostał ulicą Rokosza (stoi przy niej pomnik patrona ) a drugi, południowy odcinek powinien przyjąć inną nazwę (ja proponuję imię dyr. Michała Byszewskiego). Obaj wymienieni dyrektorzy to prawdziwi fachowcy, wizjonerzy i niezmordowani realizatorzy swych dalekosiężnych planów. Obaj zasłużyli na swoją ulicę. Podział ulicy Rokosza na dwie ulice wymusza odrębny charakter obu odcinków. Odcinek od ul. Starkiewicza do al. Kasztanowej ma charakter typowej promenady zdrojowej, a ten drugi, od Maskalisu do granicy miasta (szczególnie jej końcowy odcinek) ma charakter ulicy mieszkalno-willowej.

Franciszek Rusak

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Powered by themekiller.com