Trzech na jednego! To miały być porachunki

0

Nawet do 5 lat pozbawienia wolności może grozić mieszkańcom Pińczowa, którzy wzięli udział w szarpaninie przed jednym z bloków w pobliżu centrum miasta. Napastnicy nie dość, że pobili 30-latka to jeszcze wybili w jego aucie boczną szybę i prysnęli w jego kierunku gazem.

Zgłoszenie o zajściu, mundurowi otrzymali  późną nocą z niedzieli na poniedziałek (8-9 lipca) Funkcjonariusze po udaniu się na miejsce zgłoszenia, zastali 30 -letniego mieszkańca Pińczowa, któremu pomocy udzielał już jego kolega.

Jak informuje Damian Stefaniec – rzecznik KPP w Pińczowie, obrażenia jakich doznał mężczyzna jednoznacznie wskazywały na pobicie, a co więcej wymagały fachowej pomocy medycznej. Pomimo całej sytuacji, poszkodowany twierdził, że obrażeń ciała doznał w skutek upadku, a wcześniej został napadnięty przez nieznane mu osoby, które „potraktowały” go gazem pieprzowym.

– Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy pokrzywdzony podjechał swoim samochodem  pod blok mieszkalny. Wówczas napastnicy wybili w jego aucie boczną szybę i prysnęli w jego kierunku gazem, aby móc wyciągnąć go samochodu. W trakcie szarpaniny udało mu się uciec. Niestety kilkadziesiąt metrów dalej, 30-latek został złapany.  Zaraz po pobiciu, zniknął też samochód 30-latka – wyjaśnia rzecznik.

Policjanci ustalili, że całe zajście miało charakter wzajemnych porachunków. Kryminalni zatrzymali napastników – dwóch w wieku 27 lat i jednego w wieku 32 lat. Zebrane dowody pozwoliły przedstawić im zarzuty za udziału w pobiciu, za co grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo 27 -latkowi przedstawiono zarzut krótkotrwałego użycia cudzego pojazdu mechanicznego. Za ten czyn z kolei grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. 

Wobec mężczyzn prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i dozoru policji. /mg/

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Powered by themekiller.com