Strzałków – kraina mlekiem płynąca…

0

wfo00

EKOstrażnicy Ponidzia 2

Promując eko – działania mieszkańców Ponidzia, trafiamy do ekologicznego gospodarstwa mleczarskiego państwa Łukasików w Strzałkowie. Małżeństwo od lat prowadzi gospodarstwo oparte na hodowli bydła mlecznego rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. To właśnie tu powstają wspaniałe, zdrowe i ekologiczne przetwory mleczne, w tym sery i to jakie! Między innymi flagowy produkt świętokrzyskiej kuchni – półtłusty ser produkowany z ciepłego krowiego mleka – „Buncok Strzałkowski”.
Tym tematem zamkniemy cykl materiałów dotyczących produkcji zdrowej żywności i produktów tradycyjnych wytwarzanych przez mieszkańców naszej wspaniałej krainy miodem i… mlekiem płynącej.
Wydawałoby się, że produkcja mleczarska, to niezbyt rentowna inwestycja. Nabiał uchodzi wśród Polaków za produkt bardzo szybko tracący swoją przydatność do spożycia. Otóż nic bardziej mylnego. Przekonuje o tym pani Teresa Łukasik, która wraz z mężem Piotrem prowadzi w Strzałkowie (gm. Stopnica) gospodarstwo nastawione na produkcję mleka.
Kto nie słyszał jeszcze hasła „feta ze Strzałkowa”? A może obiła wam się o uszy „strzałkowska mozzarella”? Jeśli jedno i drugie sformułowanie jeszcze do was nie dotarło, to „Buncok Strzałkowski” z pewnością przewinął się w rozmowach o zdrowych, naturalnych produktach.

łukasik Tygodnik Ponidzia_3
Zaradna gospodyni powinna potrafić zrobić coś z niczego i nauczyć się gospodarności do tego stopnia, aby nie marnować produktów. Nasze babki były w tym mistrzyniami. Komu udało się pozyskać ich nauki ten wie, a przynajmniej próbuje szanować to, co daje nam naturamówi pani Teresa.
Potwierdzeniem tych słów niech będą czyny. A więc umiejętność gospodarności pani Łukasik i jej męża, który ją w tym dopinguje i pomaga. Choć każde z nich ma de facto swoje zajęcia. Pan Piotr działa głównie w gospodarstwie – dba o chów zwierząt i udój. Pani Teresa mu oczywiście w tym pomaga, podobnie jak dwaj synowie i córka, tymczasem „konikiem” gospodyni jest serowarstwo.
Ich stado liczy dziś 45 sztuk krów dojnych i 16 jałówek. Zwierzęta żywione są naturalnymi paszami. Na swoim areale zlokalizowanym w wyjątkowo ekologicznych terenach, uprawiają zboża, kukurydze, koniczynę i lucernę oraz trawę, które stanowią pożywienie dla bydła. Aby ułatwić i usprawnić sobie pracę, przez wiele lat unowocześniali oborę dla zwierząt i zautomatyzowali udój krów ( co przy tylu sztukach wydaje się być konieczne).
łukasik Tygodnik Ponidzia_6

Głównym produktem pozyskiwanym w gospodarstwie jest oczywiście mleko.
Naturalne mleko wiejskie jest niepasteryzowane o 3,5 % zawartości tłuszczu (po terminie idealne na zsiadłe mleko). W zależności od sposobu przechowywania i przetwarzania powstają też inne produkty. Jogurty naturalne, masła, maślanki oraz różnego rodzaju sery (a w trakcie ich tworzenia również serwatka i żętyca, nazywana przez pana Piotra „naturalnym energetykiem”).

łukasik Tygodnik Ponidzia_11
Sam ser o wpadającej w ucho nazwie „buncok” wytwarzany jest na kilka sposobów – jako ser naturalny, w wersji z dodatkami smakowymi oraz marynowany. Smaków też jest bez liku – naturalny z czarnuszką, z czosnkiem niedźwiedzim, na ostro z papryką słodką i chilli, z pomidorami suszonymi i bazylią, na słodko z żurawiną, albo z cebulą, czubrycą, cytryną, pieprzem kolorowym, z trawą cytrynową czy ser myśliwski – bardziej ziołowy. I jeszcze na kilkanaście innych sposobów. W zależności od pory roku z innym dodatkiem. Najczęściej sezonowym. Skąd gospodyni czerpie pomysły? Jak sama twierdzi, nierzadko jest to kwestia eksperymentu kulinarnego, innym razem natchnienia, a i podpowiedzi innych osób przyjmuje do siebie. łukasik Tygodnik Ponidzia_13
Każdy ma swoje indywidualne wyczucie smaku. Dziś już wiem, że buncok może wystąpić z niemal każdym dodatkiem, a czasem to nawet w niewiarygodnych połączeniach – mówi.-Jeśli buncok straci swą datę przydatności do spożycia to poddajemy go dalszej obróbce. Warunek jest jeden – musi być przechowywany w odpowiedniej temperaturze. Ser można zamarynować, można uwędzić, na całym świecie ogromną popularnością cieszą się też sery długodojrzewające. Kwestia podstawowa to mleko dobrej jakości i wiedza jak je umiejętnie przetworzyć mówi pani Teresa, choć nie zdradza swego przepisu na buncoka. Trudno jej się dziwić. To towar unikatowy nie tylko w skali regionu, ale i w kraju.
łukasik Tygodnik Ponidzia_37

Gospodarstwo Łukasików ze Strzałkowa otrzymało już wiele prestiżowych nagród w konkursach lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich. Gospodarze byli finalistami XXI edycji konkursu „Farmer – Rolnik Roku”, zajęli pierwsze miejsce w VI edycji konkursu „Ferma Roku 2014” w kategorii bydło mleczne, zostali też Mistrzami Województwa konkursu AgroLiga 2015 w kategorii rolnik. Można by wymieniać raz za razem kolejne branżowe wyróżnienia dla gospodarstwa i produktów mlecznych w nim powstających. Dużym osiągnięciem jest też uzyskanie certyfikatu i znaku „Jakość Tradycja”.
Najlepszą nagrodą za naszą prace i potwierdzeniem, że to co robimy nie mija się z celem są dobre opinie od osób, które chętnie sięgają po nasze produkty – mówi pani Teresa.
łukasik Tygodnik Ponidzia_34

Rodzina, sąsiedzi, znajomi są zadowoleni i bardzo dobrze znają każdy produkt, który powstał w gospodarstwie Łukasików. Dziś mleczne smakołyki rolników ze Strzałkowa trafiają też do mieszkańców Kielc, Tarnowa, Ostrowca Św., Rzeszowa, zajadają się nimi również buscy kuracjusze. Buncok jest do tego stopnia wyjątkowym produktem, że serwują go w swych restauracjach szefowie kuchni czterogwiazdkowych buskich, soleckich i kieleckich hoteli.
łukasik Tygodnik Ponidzia_12

Słone lub lekko słonawe sery, tak jak ten marynowany z czosnkiem niedźwiedzim będą idealne nie tylko jako przekąska, ale z powodzeniem można wykonać sałatkę z ich dodatkiem. Na przykład taką z kwiatem wiesiołka i bobem… Takie rozwiązanie zaproponował jeden z blogerów kulinarnych – Maksymilian Przybylski. Na swojej stronie www.maxgotujeznatury.wordpress.com promuje zdrowe i naturalne jedzenie, a jego przepisy bazują na polskich produktach z wielu regionów naszego kraju. Jak sam o sobie mówi „stara się ubierać zwykłe codzienne składniki polskich producentów w piękne restauracyjne kreacje, promując tym samym to co nasze”. Wśród przepisów znalazł się też taki, który bazuje na Buncoku Strzałkowskim, co tylko podkreśla, że sery Państwa Łukasików mają już swoją markę.
bób zdjSałatka z bobu, ogórków i kwiatów wiesiołka z miętowym sosem i „Buncokiem Strzałkowskim” według przepisu Maksymiliana Przybylskiego ( www.maxgotujeznatury.wordpress.com )

•500g bobu
•200g słonego sera „Buncok Strzałkowski”
•jeden większy ogórek
•młoda cebulka dymka
•pęczek mięty
•1 cytryna
•oliwa z oliwek
•sól i pieprz

 

Ugotuj bób ( nie dłużej niż 10-15 min., aby był ładny i łatwo się obierał). Bób w wersji al dente odcedź na sicie i przelej zimną wodą. Obierz z łupinek. Obrany bób pomieszaj z pokrojonym ogórkiem, dymką i częścią sera.
Do wysokiego naczynia wrzuć miętę, wciśnij sok z jednej cytryny i dolej oliwy, na tyle aby przykryła liście. Wszystko zblenduj na gładko i dopraw solą i pieprzem. Pomieszaj sos z sałatką i … gotowe. Sałatkę możesz na talerzu udekorować kwiatami wiesiołka i resztą sera. Na wierzch można dać troszkę czarnuszki lub posiekanej mięty.

Publikacja w ramach zadania pn. „EKOstrażnicy Ponidzia 2 – kampania informacyjno – edukacyjna aktywizująca społeczeństwo do ekorozwoju poprzez promowanie dobrych praktyk z zakresu działań i postaw proekologicznych mieszkańców gmin z terenu Ponidzia” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach.

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com