Seria podpaleń. Strażacy alarmują!

0

Strażacy w ostatnim czasie pracują na pełnych obrotach. Zwykle tak się dzieje w okresie wczesnej wiosny, na chwilę przed tym, gdy przyroda budzi się do życia. To okres wypalania traw i czas w którym mieszkańcy biją rekordy… głupoty! Dla podpalaczy to czas żniw.

W środowe popołudnie i wieczór (15 marca) pińczowscy strażacy mieli pełne ręce roboty. W ciągu zaledwie kilku godzin wyjeżdżali do pożaru traw aż osiem (!) razy. W tym czasie dostali także zgłoszenie o pożarze domu i ogniu, który pojawił się w pobliżu lasu.

-Gdyby nie pomoc i wsparcie Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu Ponidzia, z pewnością nie udałoby nam się dotrzeć wszędzie. Za pośrednictwem mediów chciałbym zaapelować do mieszkańców o rozsądek. Pamiętajmy, że kiedy strażacy gaszą pożary traw, łąk i nieużytków, mogą być potrzebni w innym miejscu, gdzie zagrożone jest zdrowie i życie ludzkie! Może się zdarzyć, że przez bezmyślność tych, którzy wypalają trawy, nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę niezbędni- apeluje komendant KP PSP w Pińczowie, st. kpt. Grzegorz Karwat.

Tylko w środowe popołudnie i wieczór strażacy byli wzywani do Pińczowa na ul. Łąkową, Włoch, Pasturki, Pińczowa na ul. Grodziskową, Skowronna Dolnego, Kij, Węchadłowa, gdzie oprócz traw paliła się sucha roślinność, ale też poszycie leśne i wreszcie znów na ul. Grodziskową do Pińczowa! Przecież to nie przypadek!

/kl/

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Powered by themekiller.com