„Owocne” rozmowy o alternatywnych paliwach

0

       EKOstrażnicy Ponidzia 2

wfo00“Piec wszystko przyjmie” – w tej zasadzie nie ma nic złego, dopóki jego użytkownik ma na myśli różne rodzaje drewna, w ostateczności węgla. Takie spojrzenie owszem pozwala na bycie niezależnym w stosunku do cen jednego rodzaju paliwa. Sytuacja się komplikuje, jeśli ów użytkownik, poprzez to stwierdzenie rozumie wrzucanie do pieca wszystkiego co wpadnie mu w ręce. Przez kilka kolejnych wydań staraliśmy się pokazać, że jest wiele alternatyw dla tradycyjnego węgla lub co gorsza… śmieci.
Na pellet, na ekogroszek, na słomę… Możliwości może być wiele. Szczególnie dużo pomysłów, jak opalać swoje cztery kąty, kryje się pod hasłem biomasa.
Kotły na biomasę stają się coraz bardziej popularne, głównie ze względu na niską cenę paliw pochodzenia roślinnego oraz ich ekologiczność. Do tej grupy zalicza się kotły na drewno, pellet i brykiet, no i jeszcze na słomę – o czym również pisaliśmy, ale też… na pestki owoców. I to właśnie ten temat postanowiliśmy przybliżyć w tym wydaniu.

płachta Tygodnik Ponidzia_1
To wciąż dość niecodzienne dla Polaków rozwiązanie. Do tego stopnia, iż na jednym z forum, gdy internauta zapytał o taką alternatywną opcję pozyskiwania opału z owoców, otrzymał odpowiedź: „A ileż trzeba by tego zjeść?!”.
Tym razem oprócz prezentacji samego rozwiązania, pokażemy też w jaki sposób wytwarzane są paliwa alternatywne. A właściwie jedno. To z którego korzysta nasz EKOstrażnik. Znaleźliśmy mieszkańca Ponidzia, który ze względu na swą działalność podwójnie zasługuje, aby go zaprezentować. To pan Marek Płachta. Wystąpi on w dwojakiej roli – EKOstrażnika i eksperta, bo na tym co robi zna się bardzo dobrze. No ale do rzeczy.
Pan Marek prowadzi ogromne gospodarstwo, którego areał położony jest nie w jednej, a w kilku gminach. Znaczną część jego upraw stanowią uprawy ekologiczne. Gospodarz pełną parą kontynuuje regionalne tradycje w zakresie uprawy, skupu i przetwórstwa surowców zielarskich. Swoją działalność opiera na przyrodzie, stara się więc jej odpłacać najlepiej jak potrafi.

– Nie tylko uprawiamy, ale również przetwarzamy. A do tego potrzebne są nam między innymi suszarnie. Najprościej można by oczywiście zainstalować piece opałowe, węglowe, czy elektryczne, ale byłoby to działanie nieekonomiczne i nie ekologiczne podkreśla Pan Marek, którego odwiedzamy w jego głównej siedzibie – w Koperni.

W trakcie krótkiej, ale jakże owocnej rozmowy dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy, przede wszystkim tego, że pan Marek ma ogromną wiedzę na temat rolnictwa, ale i alternatywne paliwa nie są mu obce. Może dlatego, że zna się na tym co robi, a tak się składa, że przygotowuje również pestki owoców, które służą mieszkańcom jako materiał grzewczy.
ekologia5
W Bogucicach odwiedzamy suszarnię pestek owoców. To właśnie tam, z firm tłoczących owoce (m.in. z Samborca i Gołębiowa) trafiają odpady produkcyjne z zawartością pestek. Masa umieszczana zostaje w ogromnym bębnie. Tam za pomocą dmuchaw wytłoki zostają osuszone, w taki sposób, że od pozostałości miąższu i innych składników można wyodrębnić pestki. Wszystko za sprawą równie wielkiej dmuchawy, której powietrze ogrzewane jest przez piec. To tak pokrótce.
ekologia3
Suszarnia pestek w Bogucicach
Oczyszczone pestki wiśni idealnie nadają się m.in. do większości pieców z podajnikiem ślimakowym i retortą. Jest to jeszcze bardziej ekologiczna alternatywa dla węgla tradycyjnego niż ekogroszek. Każdego roku mieszkańcy Ponidzia odbierają od nas ok. 40 ton tego surowca, stosując go zamiennie właśnie do ogrzewania w domowych kotłach – tłumaczy pan Marek.

Ten rok był jednak pod tym względem wyjątkowy. Wiosenne przymrozki w sadach posiały spustoszenie. Owoce są droższe i jest ich mało, a więc odpowiednio mniej jest również pestek.

Ogólnie rzecz biorąc zainteresowanie pestkami owoców w kontekście spalania ich w piecach jest bardzo duże. Jednak pragnę podkreślić, szczególnie w kontekście tegorocznych zbiorów owoców, że dużo większe zastosowanie olej zawarty w owocowych pestkach ma w kosmetyce. Natomiast surowca jest na tyle mało, iż dużo bardziej opłaca się przetworzyć go na cele kosmetyczne. Stąd jego dostępność jest mniejsza, a cena, która w ubiegłym roku oscylowała w przedziale 400-450 zł za tonę jest wyższa mówi nasz EKOstrażnik.

Przenosimy się do Kliszowa, gdzie znajdują się suszarnie kontenerowe, w których zasuszane są wcześniej zebrane płody rolne – zioła, zboża, owoce. I tu należy podkreślić, że suszarnie również ogrzewane są przez piece. Są to spore konstrukcje (głównie ze względu na wydajność), ale najważniejsze jest to, że pracują one właśnie dzięki pestkom wiśni. Tym samym, które wcześniej zostały wysuszone w Bogucicach.
ekologia6
Suszarnie kontenerowe w Kliszowie
Do specjalnego podajnika wsypywana jest sucha pestka (głównie wiśni), którą później podajnik ślimakowy serwuje do paleniska. Takie rozwiązanie nie generuje wiele popiołu, nie emituje groźnych dla otoczenia substancji, a i kalorycznością (25000 KJ/kg) jest porównywalne do dobrej jakości (co oznacza iż droższego niż przeciętny) ekogroszku. Spalaniem pestek można też uzyskać bardzo wysoką temperaturę spalania. Przy obecnej cenie oleju opałowego i gazu, to nie dość iż ekologiczne, to jeszcze ekonomiczne rozwiązanie. Jak podkreśla nasz EKOstrażnik jeszcze bardziej kaloryczna od pestki wiśni jest pestka śliwki (ok. 30 000 KJ/kg).ekologia4Jak już wspominaliśmy przy okazji poprzednich publikacji, palenie biomasą wcale nie jest niewygodnym rozwiązaniem. Gdy ktoś lubi komfort stałej temperatury w mieszkaniu sterowanym regulatorem pokojowym, wizyty przy piecu raz na kilka dni, stałą dostępność ciepłej wody, to raczej odmówi sobie palenia drewnem, czy węglem. Zakupi piec z podajnikiem. W tym przypadku warto przemyśleć kwestię kotła na pellet, ekogroszek, pestki owoców lub w przypadku rolników zboże lub słomę.
Mamy nadzieję, że choć po części wyjaśniliśmy temat pieców na pestki owoców. A dla wyjątkowo wygodnych EKOstrażników mamy jeszcze jedno rozwiązanie dla tradycyjnego kotła, ale szczegóły to już w kolejnym wydaniu.
Okiem eksperta
 EkspertMarek Płachta – właściciel gospodarstwa rolnego na Ponidziu oraz firmy przetwórstwa surowców zielarskich od 1993r.
Biomasy w postaci pestki owocowej nie trzeba spalać w specjalny sposób. Jest ona po prostu bardziej ekologicznym odpowiednikiem ekogroszku. Jej spalanie nie emituje do powietrza szkodliwych substancji, ale należy pamiętać, aby zachować jej odpowiednio niską wilgotność na poziomie 10%.
Czy wiesz, że…?
Biomasa (w tym także pestki owoców) to paliwo odnawialne – sadząc drzewa i inne rośliny, można uzupełniać zapasy, a podczas spalania biomasy do atmosfery uwalnia się tylko tyle dwutlenku węgla, ile spalane rośliny pobrały wcześniej w procesie fotosyntezy. Ich spalanie nie przyczynia się zatem do zwiększania efektu cieplarnianego.

Publikacja w ramach zadania pn. „EKOstrażnicy Ponidzia 2 – kampania informacyjno – edukacyjna aktywizująca społeczeństwo do ekorozwoju poprzez promowanie dobrych praktyk z zakresu działań i postaw proekologicznych mieszkańców gmin z terenu Ponidzia” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach.

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com