Nida Pińczów rozpoczyna wiosenną rundę z bojowym nastawieniem

0

W najbliższą niedzielę, 11 marca Towarzystwo Sportowe 1946 Nida Pińczów rozpoczyna drugą rundę sezonu 2017/2018 w czwartej lidze. Piłkarska jesień prawdę mówiąc wypadła pińczowskiemu zespołowi… słabo. Nida skończyła ją na przedostatnim miejscu tabeli. Mimo to, trener zespołu z Pińczowa, Paweł Wijas zapewnia, że wiosna będzie lepsza.


paweł Wijas - trener małe

– Z rożnych względów ta jesień nie należała do naszych dobrych. Nasze wyniki pozostawiały wiele do życzenia, jednak było gros meczów, w których wcale nie byliśmy słabszą drużyną. Po prostu czegoś nam zabrakło, może trochę szczęścia, a jak wiadomo ono jest nieodzownym elementem, który pomaga w ostatecznym rozrachunku na boisku – podsumował poprzednią rundę Wijas.
Zimowa i świąteczna przerwa w zespole skończyła się dość szybko. Sokół-Nordkalk Górnik Rykoszyn, Wierna Małogoszcz, Nadwiślan Kraków, Piast Stopnica, Unia Sędziszów – to sparingpartnerzy Nidy w przygotowaniach do rundy wiosennej.
-Zaczęliśmy przygotowania 15 stycznia. Teraz już z bojowym nastawieniem czekamy na ligę. Na wiosnę patrzymy optymistycznie. Chcemy pokazać pełnię naszych umiejętności. Rozegraliśmy w sumie sześć pożytecznych sparingów. Ostatecznie w trzech meczach osiągnęliśmy wysokie zwycięstwa, zanotowaliśmy też dwa remisy. Z kolei w ostatnim, niedzielnym sparingu z Wierną Małogoszcz , który zagraliśmy w zamian za mecz pucharowy [mecz Pucharu Polski odwołano ze względu na złą nawierzchnię boiska – przyp. red. ], ulegliśmy 2:1 – relacjonuje trener.
Przygotowania do rundy, to nie tylko sparingi. Nida Pińczów musiała poczynić pewne zmiany, aby wzmocnić zespół.
– Jeśli chodzi o transfery w pińczowskim zespole, to mam nadzieję, że w tej rundzie przyniosą one trochę nowej jakości i świeżości pod względem ofensywy. Udało nam się pozyskać Krystiana Sornata, wraca doświadczony i bramkostrzelny wychowanek klubu Dominik Sobczyk. Liczę też, że nowy bramkarz pomoże nam w osiąganiu lepszych wyników. Cel jest jasno określony – utrzymanie Nidy w czwartej lidze.
Jak podkreśla prezes pińczowskiego klubu Mariusz Karcz, zespół składa się z młodych zawodników. Pomijając pewne wyjątki, skład Nidy, to w dużej mierze jej wychowankowie. Na boisku nie zabraknie zatem znanych twarzy.
Pierwszy mecz podopiecznych Pawła Wijasa w tej rundzie odbędzie się już w niedzielę (11 marca), na stadionie sportowym przy ul. Pałęki w Pińczowie. Piłkarze podejmą „u siebie” zespół Naprzodu Jędrzejów. Zapraszamy na godz. 14.00.

A już w najbliższy wtorek w papierowym wydaniu „Tygodnika Ponidzia”, więcej o zawodnikach, którzy pojawili się w rundzie wiosennej w zespole TS 1946 Nida Pińczów, a także drugiego naszego czwartoligowca – MKS Zdrój Busko.

/kl/

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com