„Moje obietnice są do spełnienia”

0

zbyszek koniusz zdjęcie2– rozmowa z dr Zbigniewem Koniuszem, kandydatem do Rady Powiatu Pińczowskiego.

Dr n. med. Zbigniew Koniusz, lekarz pediatra. Kierownik pińczowskiej stacji Pogotowia Ratunkowego. Ceniony i lubiany przez młodszych i starszych pacjentów. Od szesnastu lat zasiada w Radzie Powiatu Pińczowskiego, z zaangażowaniem pracując na rzecz lokalnej społeczności. Prywatnie mąż i ojciec dwóch córek i dwóch dorosłych synów. Lekarz z duszą artysty, w wolnej chwili pisze wiersze i maluje obrazy.

Joanna Strączek: Powoli zbliżamy się do końca tej krótkiej, acz intensywnej kampanii wyborczej. Jak pan ją ocenia?

Zbigniew Koniusz: Bardzo pozytywnie. Jak dotychczas kampania przebiega bardzo spokojnie, co nie znaczy, że nudno. Przeciwnie, na ulicach jest kolorowo od plakatów, ulotek, banerów. Kandydaci głoszą ciekawe hasła, obiecują i deklarują: to poprawimy, tamto zmienimy… Spuentuję to tak: dobrze, że wszyscy chcą dobrze. Problem pojawia się, gdy obietnice i programy trzeba skonfrontować z rzeczywistością.

J.S. A jak jest z pana obietnicami? Co przemawia za tym, że składane deklaracje będą realizowane?

Z.K. są to co najmniej dwa elementy. Po pierwsze – przykład idzie z góry. Mało kto zaprzeczy, że obietnice składane przez Prawo i Sprawiedliwość przed wyborami parlamentarnymi zostały w pełni zrealizowane. Chyba, że będzie to ktoś z totalnej opozycji, wówczas na złość może nawet zaprzeczyć, że świeci słońce, a ludziom żyje się po prostu lepiej. Po drugie zaś życiorysy konkretnych kandydatów. Jest wielu ludzi, którym można spokojnie zaufać, a słowa przez nich wypowiedziane mają dużą wartość.

J.S. Panie doktorze, jeśli wyborcy obdarzą pana zaufaniem to będzie już piąta kadencja w pana karierze politycznej. Czego szuka pan w samorządzie?

Z.K. Szukam pewności, że ja, moje dzieci, bliscy, znajomi i my wszyscy będziemy żyć w dobrym, bezpiecznym miejscu na ziemi. Z tego powodu właśnie już od lat 16 staram się z mniejszym, bądź większym skutkiem wpływać na decyzje dotyczące naszej małej, lokalnej wspólnoty.

J.S. Startuje pan z listy Prawa i Sprawiedliwości. To pomaga czy wręcz przeciwnie?

Z.K. Pomaga i to bardzo. Jestem w dość komfortowej sytuacji ponieważ mogę się podeprzeć osiągnięciami makrogospodarczymi wypracowanymi przez obecny obóz rządzący, a jest ich wiele. Przypomnę tylko wiek emerytalny, 500+, wyprawka szkolna, leki itp. Paradoksalnie jednak, te same okoliczności sprawiają, że jest mi trudniej ponieważ porównywany jestem do najlepszych, a mam świadomość jak dużo mi jeszcze brakuje. To, co jednak osobiście cieszy mnie najbardziej to fakt, że tu na dole w naszych samorządach jeszcze bardziej niż kiedykolwiek dotychczas liczą się kompetencje ludzi ubiegających się o mandat w gminie, czy powiecie. A to myślę, związane jest z fenomenem premiera Morawieckiego, jego niepospolitym zaangażowaniem i tytaniczną pracą.

J.S. Porozmawialiśmy o rządzie, teraz może trochę o samorządzie. Co chciałby pan zrealizować w nadchodzącej kadencji Rady Powiatu Pińczowskiego?

Z.K. Są trzy segmenty związane ustawowo z zadaniami powiatu. Pierwszy to urząd. Tu chciałbym usprawnić jego funkcjonalność; więcej spraw załatwianych online, jedna ogólna sala obsługi petenta, który nie chodzi od drzwi do drzwi lecz jego pismo krąży po urzędzie. Urząd ma być także moderatorem szerokich programów, takich jak tworzenie i wypromowanie marki Ponidzia, sieć międzygminnych i międzypowiatowych ścieżek rowerowych, regionalna giełda rolna, czynne wdrażanie programu „Czyste powietrze”, stworzenie tzw. „Morza Pińczowskiego”. Segment drugi to służba zdrowia; utworzenie w naszym szpitalu oddziału neurologii dla mieszkańców całej południowej części regionu, odtworzenie ginekologii, a potem także położnictwa i neonatologii i pediatrii w dalszej perspektywie, a także rozbudowa szpitala w celu polepszenia funkcjonowania poradni specjalistycznych. Trzeci segment to szkolnictwo. Tutaj najważniejsze jest ciągłe zwiększanie oferty edukacyjnej, modernizacja istniejącej infrastruktury i ciągła promocja szkół.

J.S. Na zakończenie. Panie doktorze, co chciałby pan przekazać wyborcom?

Z.K. Szanowni Państwo, mieszkańcy powiatu pińczowskiego, Czytelnicy „Tygodnika Ponidzia” – 21 października 2018 roku wybieramy swoich przedstawicieli do samorządów. Od strony technicznej pamiętajmy, by postawić tylko jeden znak przy jednym nazwisku: na karcie do Rady Powiatu, na karcie do Rady Gminy, na karcie z nazwiskami kandydatów na burmistrza oraz na karcie kandydatów do Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego. W sumie, powinniśmy zaznaczyć tylko cztery nazwiska. Zaszła także mała zmiana; do Rady Powiatu Pińczowskiego wybieramy 15 a nie jak dotychczas 17 radnych. Wszyscy wybrani spośród siebie wybiorą starostę powiatu. Teoretycznie więc każdy z nas wybranych może być tym pierwszym i najważniejszym radnym, miejmy więc świadomość wagi tego postawionego krzyżyka. Może to właśnie Twój kandydat będzie starostą.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com