Chroberz: Przekroczyli symboliczny próg dojrzałości (fotorelacja)

0

Chroberscy maturzyści jako ppierwsi  w powiecie pińczowskim rozpoczęli tegoroczny sezon studniówkowy. 14 stycznia we wnętrzach Sali Bankietowej „Lawenda” w Nieprowicach, swój przedmaturalny, niezapomniany bal, zorganizowała młodzież  z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Chrobrzu.

Na studniówce bawiło się  16 uczniów z klasy IV TRŻ (Technik Rolnictwa i Żywienia). Łącznie 13. par, w tym jak poinformowała nas Anna Steckiewicz – wychowawczyni, trzy klasowe miłości. Tradycyjnie zabawę rozpoczął – polonez. Potem przyszedł czas na wzruszające przemówienia.

studniowkachroberz (49)

– Chciałbym, abyście po tym balu podjęli właściwe decyzje co do waszego dalszego życia, wykształcenia, zdobywania nowych kwalifikacji i znalezienia się na coraz bardziej skomplikowanym rynku pracy, w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości. Życzę wam, abyście te cele osiągnęli, a dzisiaj spędzajcie czas wesoło, przyjemnie.  Zapamiętajcie swoją studniówkę tak jak my wszyscy pamiętamy –  mówił, życząc zarazem młodzieży wszystkiego najlepszego Jerzy Trzepatowski, dyrektor ZSCKR w Chrobrzu.

Do podziękowań, zabierając głos w imieniu rodziców, przyłączyła się również Wioletta Wypych.-Powierzając na parę lat nasze dzieci państwa opiece, większość z nas, rodziców, robiła to z niepewnością, czy poradzą sobie Państwo z ich niesfornymi charakterami, z ich buntowniczą naturą. Dzisiaj wiemy, że nasze obawy okazały się niepotrzebne. Życzę wesołej zabawy. Abyście tę studniówkę i całą naukę mile wspominali przez resztę swojego życia. bo studniówka  to impreza wyczekiwana przez maturzystów z niecierpliwością, lekkim wzruszeniem, niepokojem. Pozostaje w pamięci młodego człowieka na długo, jako jedno z wielu przyjemnych przeżyć szkoły średniej – powiedziała pani Wioletta.

– Każdy z was pamięta moment, w którym po raz pierwszy przekroczyliśmy próg szkolnych murów. Szybko minęły wspólne 4 lata. Chcielibyśmy podziękować gronu pedagogicznemu za trud w naszym wychowaniu, a przede wszystkim naszej kochanej pani wychowawczyni – powiedział ogromnie stremowany i wzruszony Bartłomiej Pituła – tegoroczny maturzysta. Po czym w imieniu całej klasy wręczył ogromny bukiet kwiatów pani Annie Steckiewicz – wychowawczyni klasy oraz Jerzemu Trzepatowskiemu – dyrektorowi placówki.

Równie ważną tradycją ZSCKR jest wybór miss i mistera studniówki. Za pomocą „klaskomierza”, wyłoniono najładniejszą dziewczynę oraz mistera tej studniówki. W dogrywce z Joanną Czarnecką wygrała Małgorzata Grzywna (kl. IV TŻ) z Jurkowa.  Misterem zaś bezkonkurencyjnie został Bartłomiej Pituła (kl. IV TR) pochodzący z miejscowości Gluzy. – Małgosia swoje przyszłe plany wiąże z gastronomią. Bartek posiada gospodarstwo rolne – dodała Anna Steckiewicz.

– Naszym zdaniem nie powinno być tego wyboru, bo wszyscy w tym dniu są piękni i przystojni – podkreślili zwycięzcy. Zwieńczeniem konkursu był walc – „Fale Dunaju”.

– Przygotowania do studniówki trwały już od trzeciej klasy. Salę rezerwowaliśmy rok wcześniej, bo miała być ta jedyna, niepowtarzalna – z bajkowymi wnętrzami królowej śniegu – jak to określiła jedna z dziewczyn – mówiła Anna Steckiewicz. Menu same ustalały przyszłe adeptki sztuki kulinarnej i jak powiedziała Małgorzata Grzywna – Lawenda stanęły na wysokości zadania. Wszystko było doskonałe, a  zimna płyta była podana wręcz wzorowo – dodała.

Najzabawniejsze momenty? Kiedy kamerzysta przyniósł pudło rekwizytów i wszyscy zaczęli się przebierać i fotografować, łącznie z leżeniem na podłodze! Najpierw chłopcy ułożyli napis IV TR, później starały się to zrobić dziewczyny (nie wyszło, zabrakło dziewczyn). Oczywiście tradycji stało się zadość i zaczęło się podrzucanie: najpierw mistera, później miss, potem załapał się mąż wychowawczyni. Na końcu sama opiekunka klasy poszybowała dziesięć razy w górę! Jak powiedziała nam pani Ania, nie pomogła groźba, o poniedziałkowym egzaminie z genetyki.

W doskonałych humorach, wspaniałej atmosferze, młodzież bawiła się do 5 rano. Do tańca przygrywał zespół muzyczny Relax. Połamania pióra! Marta Gajda

Relacja również w papierowym wydaniu Tygodnika Ponidzia (24 stycznia 2017 r.)

 

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com