Batalii o szkołę ciąg dalszy

0

W ubiegłym roku Rada Gminy w Michałowie, na mocy sejmowej ustawy, podjęła uchwałę o wygaszeniu dwóch szkół gimnazjalnych na terenie gminy: w Michałowie i Węchadłowie. Podobne uchwały podjęły setki Rad Gmin i Miast w całej Polsce. I wtedy wszystko się zaczęło.

Rodzice uczniów pochodzących z Węchadłowa zawnioskowali, by w szkolnych obiektach, w których dziś uczą się dwa ostatnie roczniki gimnazjum utworzyć szkołę podstawową, gdzie nabór do klas pierwszych rozpocząłby się już w minionym roku 2017. Rada Gminy na mocy uchwały odrzuciła ten wniosek pozostając przy decyzji, iż nabór do szkoły podstawowej rozpocznie się w roku 2019. Takie rozwiązanie nie usatysfakcjonowało rodziców i nauczycieli z Węchadłowa, którzy nadal usilnie walczą, by nabór rozpoczął się wcześniej. Obecnie wnioskują, by Rada zmieniła zapis z 1 września 2019 na 1 września 2018. Samorządowcy jednak trwają przy swoim, uzasadniając decyzję względami gospodarczo – ekonomicznymi.

Rodziców takie tłumaczenie nie przekonuje, tym bardziej, iż uważają, że radni najzwyczajniej w świecie lekceważą ich i zbywają.OLYMPUS DIGITAL CAMERAPodczas sesji z 29 stycznia tego roku padła deklaracja, iż na kolejnej sesji Rady Gminy, a także podczas posiedzeń komisji oświaty radni zastanowią się nad naszą petycją dotyczącą naboru od 1 września tego roku. Była komisja oświaty, jest sesja i okazuje się, że punktu dotyczącego szkoły w Węchadłowie nadal nie ma w porządku obrad. Radni są niewiarygodni. Mówią jedno, a robią zupełnie coś innego” – mówi, nie kryjąc rozżalenia Monika Sroka, przedstawicielka rodziców dzieci z Węchadłowa.OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wniosek formalny o wpisanie do porządku obrad punktu dotyczącego przegłosowania petycji na sesji z 2 marca 2018 roku zgłosił radny Jan Jędrszczyk z Węchadłowa. Wniosek ten został odrzucony większością głosów.
ZA jego przyjęciem głosowali: Jan Jędrszczyk, Zbigniew Bębenek, Adam Siekacz, Artur Zych, Andrzej Zaręba oraz Józef Pasternak, który, jako radny reprezentujący Góry do niedawna jeszcze stał raczej po drugiej stronie barykady. Skąd zmiana?
To przykre patrzeć, jak radni drwią sobie z mieszkańców gminy. Ci ludzie (mieszkańcy Węchadłowa, przyp. red.) przyjeżdżają na każdą sesję, by bronić swojej sprawy. Radni nie szanują ich czasu, ich zaangażowania, a przecież ślubowali, że będą reprezentować ich interesy. To nie w porządku i dlatego jestem dziś za petycją rodziców mieszkańców Węchadłowa” – tłumaczy Józef Pasternak.

Przy wejściu do urzędu wisi wielki napis – „człowiek – najlepsza inwestycja”. Żal patrzeć, jak niektórzy radni interpretują te słowa. Dla nich człowiek chyba niewiele znaczy. Nie liczą się z opinią społeczeństwa. Nawet nie chcą wziąć tej opinii pod rozwagę” – mówi radny Jan Jędrszczyk.

Na czym stanęło? Ano na tym, że radni postanowili zająć się sprawą szkoły w Węchadłowie podczas kolejnego posiedzenia Komisji Oświaty, która odbędzie się 15 marca tego roku.

Otrzymaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty, a wśród nich niezwykle istotne informacje o subwencjach oświatowych. Najbliższe dni do posiedzenia Komisji Oświaty poświęcimy na dokładne przeanalizowanie tych danych, po czym wypracujemy swoją opinię. Tyle mogę w tym momencie powiedzieć” mówi radny Michał Klamiński, przewodniczący Komisji Oświaty Rady Gminy w Michałowie.OLYMPUS DIGITAL CAMERA„Nie wierzę radnym, że zajmą się naszą szkołą podczas kolejnej sesji” mówi rozgoryczona Monika Sroka. Dlatego też przedstawicielka protestujących rodziców przedłożyła pismo do przewodniczącego Rady Gminy, by ten zechciał je podpisać i w ten sposób zapewnić, że faktycznie punkt dotyczący szkoły w Węchadłowie znajdzie się w porządku obrad kolejnej sesji.
Jednakże szer michałowskich radnych, po zasięgnięciu opinii pani mecenas obecnej na sali, odmówił złożenia takiego podpisu. „Nie mam takiego obowiązku” – tłumaczył Zygmunt Mika.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na zakończenie kilka argumentów od rodziców szkoły w Węchadłowie, które ich zdaniem przemawiają za utworzeniem podstawówki w obiektach wygaszanego właśnie gimnazjum.OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Nasza szkoła mieści się w nowych budynkach. Jest jedną z najlepiej wyposażonych placówek w okolicy, mamy bardzo dobrą kadrę nauczycielską, która osiągała z uczniami liczne sukcesy. Nauka w tej szkole to będzie ogromna korzyść dla naszych dzieci. Moje obecnie uczęszcza do klasy zerowej. Będą musiała wyrwać je teraz z tego środowiska i wprowadzić do zupełnie obcego. Przykro mi, gdy dziecko pyta mnie… mamo, gdzie ja teraz będę się uczyć? A ja nie umiem mu odpowiedzieć. Przykro mi, że radni podejmując swoje decyzje nie sugerują się dobrem dzieci” – mówi Monika Sroka.

Joanna Strączek

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Powered by themekiller.com